Życzenia na narodziny dziecka

Życzenia z okazji narodzin dziecka, najfajniejsze życzenia w internecie

Aktualnie oglądasz: życzenia jubileuszowe
  :: Życzenia na narodziny dziecka ::  
Z okazji narodzin Waszego Maleństwa, które napełniło Wasz dom radosnym gwarem i ruchem, życzymy mu beztroskiego i zdrowego dzieciństwa, a wszystkim Wam - odkrywania nowych uroków wspólnego życia.
Fajne | nie fajne
Ciekawy Cytat: Ad operam - do dzieła.
  :: życzenia jubileuszowe ::  
Dużo zdrowia i uśmiechów pisków wrzasków i zabawy moc sporo radości z tupotu malutkich nóżek, łez szczęścia z pierwszego usmiechu, ząbka, słowa i kroku porozrzucanych wszędzie klocków przytulenia okrąglej główki i uścisków małych rączek. GRATUALCJE
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Bezrobotną) w tej kategorii: Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10]
  :: Znaczenia Imion: ::  
Franciszka - Imię pochodzące od germańskiego franc, czyli wolno urodzony. Osoba szlachetna, wrażliwa na ludzkie krzywdy, energiczna w działaniu. Dużo swojego życia poświęca drugim, służy im radą i pomocą materialną. Życie swoje nieraz ciężkie uprzyjemnia sobie żartobliwym traktowaniem dolegliwości, ceni humor. Sporo czasu przeznacza na sprawy społeczne. Toteż czasem zaniedbuje dom, rodzinę, które ceni wysoko. Swoją pracowitością rekompensuje rodzinie chwilowe mniejsze zainteresowanie. Jest dobrą matką.
Sentencja: Czego nie możesz załatwić głową, załatw sercem. Polivios Dimitrakopulos
  ::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::  
I Głodne uszy toną w radościach, jakich nie znał Bach ani jeden - bo jest szum na super-wysokościach, jakby z nieba nr 7. ale jeszcze wyżej: nad tym szumem, nad tym niebem świacącym modro, nad wieżami i kopułami, twoich oczu najwyższa mądrość. II Czego tknę: lichtarza czy drzewa, wszystko mówi: - Jak instrument gram. - Jest dźwięczniejsza niż "Boska Komedia", jest piękniejsza niż paryska Notre-Dame ta noc jak morze muzyki, ta noc o złotych ramionach, ta noc pod oknami kliniki, ta noc, gdy rodziła moja żona. III U sufitu tyle skrzypiec! Wielki Boże, skąd skrzypce pod moją strzechę? Nie śpię. I śpiewam. I jest mi tak dobrze, jakbym był pozłacanym orzechem. Ciekawe: dziewczyna czy chłopiec? powiedzcie, skrzypce czterostrunne! Wstanę, pójdę. Z radości się utopię. Bo przecież i tak nie umrę. IV Księżyc z nieba jak wańka-wstańka, a tu dzikie wino przez mur - i pędzą chmury - i z cygańska podzwania uprząż chmur; ech wy, chmury, zady bijące ogniem w gwarliwość rzeczki - chmury dzwoniące, chmury jak koncert, dzwoneczki dla córeczki. V Cytuję kolegę Rimbauda, cytowanie to rzecz niezdrożna: J'ai tendu des guirlandes de fenętre a fenętre des chaînes d'or de l'étoile a l'étoile et je danse. Lepiej nie można VI O, dajcie mi te małe skrzypce, może na skrzypcach wygram wiatr i pochyłą ulicę, i noc, co taka niezwykła. Uwzględnijcie mizerne grannie, a nie bijcie, gdy wezmę źle jaki ton na strunie baraniej, na G, D, A czy E. Na moście stoję. Przez liście światło na smyk się sypie. Słuchajcie: to córka nuci w czarodziejskim pudełku skrzypiec: "baba" i "tata", i "mama", i "bobo" - i nagle krzyk - o, skrzypko zwariowana! o, zwariowany smyk! VII Wiatr podkręca wąsy dorożkarzom, dorożkarze śmieją się przez sen, a latarnie gazowe marzą, o czym marzą? a czy ja wiem. Na szyldzie przez wiatr pogiętym, dzierżąc w mordzie jajko na twardo, pochrapuje łeb świni, ścięty toporami spiętymi kokardą; a w bok od skośnego daszka, niepotrzebna i nostalgiczna, jedna jedyna gwiazdka, sierotka astronomiczna. VIII eech, muzyka, muzyka, muzyka, spod smyka zielony kurz, lecą gwiazdy zielone spod zmyka, damy karo, bukiety róż. Ulica jak kwinta napięta, z latarniami wzdłuż, cieniami wszerz - i radość na firmamentach spadająca w usta jak deszcz Dach śpiewa. Dom śpiewa. Kot wstaje i na młynku do kawy gra. A płomyk przed świętym Mikołajem jak szczerozłota łza. IX Księżyc stanął przy drugim piętrze, taki młody, taki zaręczynowy i w srebrzystym powietrzu dźwięczy przed twą szybą, w pobliżu twej głowy. Wiem: w tej chwili twe loki kare rozsypały się jak winogrona - i ty również, patrząc na zegarek, myślisz: chłopczyk, czy dziewczynka wytęskniona? Na obrączkę patrzysz: W niej są blaski jak latarnie, co wiodą do celu. I wspominasz wietrzny most warszawski i mój czarny, komiczny kapelusz - i te pocałunki, oczywiście - i spacery, spacery do rana - i znów piszę jak w pierwszym liście: "Chwała ci, dziewczyno ukochana!" A tu burza kwiatów na parapecie z czerwonych goździków strzela I pomyśleć, że to pierwszy kwiecień! I pomyśleć, że to niedziela. X Słońce wschodzi, głaszcze powietrze. Dziecko się rodzi. Szumi deszcz. Kwiat otwiera oczy w ogrodzie. Zorza wieże złotem okleja. Ptak ptaka strofuje w gnieździe. Gwiazda dzieńdobry mówi gwieździe Dziecko się rodzi. Dziecko się rodzi. Nasze dziecko się rodzi. Nadzieja. --
Qui ignorabat, ignorabitur - kto był ignorantem, będzie zignorowany.


pojemnik magazynowy - katalog dla firm usługi - Oferty pracy - arconsulting.pl - BIIK