Płakać z płaczącym, to ulga w cierpieniu. William Szekspir (właść. William Shakespeare, 1564 - 1616)
:: Znaczenia Imion: :: Jadwiga - Rodowód tego imienia jest germański. Jego źródło znaczy tyle, co walka, a więc Jadwiga to osoba walki. Osoba z tym imieniem posiada wiele zalet. Jest dobra dla rodziny, znajomych i bliskich. Szanuje harmonię społeczną, jest lojalna wobec przełożonych, lubi kierować swe siły na działalność filantropijną. Jeżeli przedsięwzięcia altruistyczne wiodą się, jest bardzo szczęśliwa, że może służyć drugim. Wiele czasu poświęca na doskonalenie swojej osobowości, kultury bycia i podnoszenie ogólnego wykształcenia. Ceni piękną mowę, występuje często jako wspaniała oratorka lub lektorka. Z gruntu szlachetna osoba, umiejąca się znaleźć się w każdej sytuacji.
Osła poznasz po długich uszach, głupca - po długim języku.
::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::
Żyłaś soble jak Tangolita
co noc, co dzień -
bo i myśliciel, i kobita,
Syrena-Record, z bajki płyta,
niebiański motor,
o Szarlotto -
sen.
To było życie! cud fakira!
Wszystko, coś chciała, miałaś, Mira:
mirrę, kadzidło i złoto.
A teraz co? Na Heraklita!
Co w głowie masz! hoc-hoc?
Wprost zwariowała ta kobita,
ana chce być jak ironita
co dzień, co noc.
Ha-ha, satyrki się zachciało -
owszem, to pomysł dumny.
Ale co będzie, proszę Miry,
jeśli Kolumna Satyry
zacznie obalać kolumny?
Czy zapomniałaś, ze Voltaire
został obity przez lokajów?
Ciężko z satyrą w każdym kraju,
nawet w ZSRR.
A tobie, jak na złość, potrzeba
poetom dać kawałek chleba,
chce ci się witza, fanfreluszki,
satyry, Schneckenschnickenschnack,
błysku szpady sans peur ni blague...
Mira, na kręte wchodzisz dróżki,
Mira, uważaj.
Jak pragnę Boga, zadrzesz z rządem.
Satyry nie kocha rząd.
U nas, uważasz, trzeba z prądem,
ty chcesz pod prąd...
Powiedzmy, że Kolumna wyszła -
sto lat! i byle prędzej!
Jak gwiezdne niebo humor błyska,
jak gwiazdy śmieją się ludziska,
no, ale konsekwencje?
Bo jeśli tak, bo jeśli, jeśli
skandl z satyry się wybiesi -
Mira, uważaj -
Od tej satyry przyjdą rozbiory,
no i Kościuszko, Insurekcja,
Bartoszu-toszu, Uaszyngton,
potem Królestwo Kongresowe,
Szopen zacznie płakać na lekcjach,
że chce do rodzinnych stron.
Potem jak zwykle Mikołaj Pierwszy
i kupppa wierszy, kuppa wierszy,
a potem Adam i cholera,
a potem Juliusz i suchoty.
o filareci, biedne dzieci,
kochany kraju złoty...
A w końcu przyjdzie Do-OO-tyma.
Mira, uważaj, Mira, trzymaj!!!
Mira, nie mogę...
*
Kiedy ojczyzna zasnuje się kirem,
wszyscy wskażą palcem na Mirę,
że sprowadziła noc niedoli,
och boli serce, och jak boli...
A co się stanie z tobą potem?
Wolę, Mireczko, nie mówić o tem:
Daktyloskopia, czarne znaki,
tajga i tundra, klątwy księży,
Mira, uważaj, się zastanów -
i ty, i ja znamy tych panów.
Po co ci, Pani, despekt taki?
Lepiej z Cyrano Berżerakiem
lećmy na księżyc.
1934
--